Tradycje na polskim ślubie i weselu

tradycja tłuczenia szkła

Tradycje ślubne i weselne

Od wieków w niemalże każdym społeczeństwie, bez względu na poziom cywilizacji oraz wyznawaną religię, istnieją obrzędy związane z połączeniem mężczyzny i kobiety. W naszej polskiej tradycji ślub najczęściej zawiera się w kościele pod przewodnictwem księdza katolickiego lub w urzędzie stanu cywilnego. Jednak zwyczaje jakie temu towarzyszą swoje korzenie mają w zamierzchłych, pogańskich czasach! Zwykle mają na celu przyciągnięcie dobra i miłości, a oddalenie smutków i nieszczęścia. Jakie z nich najczęściej spotykamy na polskim ślubie i weselu?



Coś niebieskiego...

Według tradycji, panna młoda w chwili zawierania związku małżeńskiego, powinna być stosownie ubrana. Trendy sukni się zmieniają, ale zwyczaj posiadania czegoś niebieskiego, czegoś pożyczonego, coś nowego oraz coś białego. Kolejno elementy te symbolizują płodność oraz wierność męża, pomoc krewnych i przyjaciół, wchodzenie w nowy etap w życiu oraz niewinność i czystość. Dzisiaj jest to traktowane czysto umownie, jednak wciąż panny młode przywiązują dużą wagę do tego, aby zachować wszystkie ,,wymagane” części składowe ślubnego stroju.


„R” w nazwie miesiąca

Skąd wzięło się przeświadczenie, że literka ,,r” gwarantuje pomyślność małżeństwa, do końca nie wiadomo. Faktem jest, że w te miesiące wciąż urzędy stanu cywilnego notują najwięcej nowych par małżeńskich. Chociaż maj jest wyjątkowo pięknym miesiącem, mało kto decyduje się na ślub w tym czasie. Znamy powiedzenie ,,ślub majowy- grób gotowy”. Jaka jest jego geneza? Otóż w dawnych czasach kobiety zazwyczaj od razu po wyjściu za mąż zachodziły w ciążę, a jeśli ślub przypadał na maj, termin porodu miał miejsce zimą. Śmiertelność takich noworodków była bardzo wysoka, stąd ostrzeżenie przed taką koleją losów. Dzisiaj moment zawarcia małżeństwa nie ma wpływu na miesiąc zajścia w ciążę, a miesiąc urodzenia dziecka - na jego życie, zatem spokojnie możemy stawać na ślubnym kobiercu w tym pięknym miesiącu, jakim jest maj.


„Płacz, maleńka, płacz!”

Jeśli panna młoda płacze przed ślubem, jest to dobry znak. Oznacza to, iż po ślubie nie będzie już roniła łez. Dobrą wróżbą jest także stłuczone szkło, stąd przedślubna tradycja, by przed domem panny młodej w czasie wieczoru poprzedzającego uroczystość, rozbić ogromną ilość słoików, talerzy i butelek, przy okazji wypijając to i owo. Niestety wielu Polaków, o ile lubi w ten sposób ,,zapewniać” młodym szczęście, z reguły zapomina o tym, by po ,,obrzędzie” posprzątać... Dlatego w wielu środowiskach odchodzi się od tego zwyczaju, na rzecz cywilizowanych i nie wymagających prac porządkowych, wieczorów kawalerskich i panieńskich, niekiedy obchodzonych na prawdę niezwykle hucznie...


Monety czy ryż?

Jedno i drugie, jeśli sypniemy solidną garścią w kierunku pary młodej wychodzącej z kościoła, czy urzędu, powinno zagwarantować szczęście. Ryż w takiej chwili symbolizuje płodność, dobrobyt i ,,pełen garnek”. Podobnie pieniążki, chociaż ich znaczenie ograniczone jest do bogactwa w sensie materialnym, które także się przyda na nowej drodze życia. Dlatego nie żałujmy młodym ryżu ani monet – może w ten sposób przyczynimy się do ich powodzenia?


Przesądów i zwyczajów związanych z zawarciem małżeństwa jest dużo więcej. Aby urozmaicić uroczystość, może warto popytać babcie, jak to wyglądało dawniej i np. zorganizować takie wesele ,,retro” ze wszystkimi, już nieco zapomnianymi obrzędami? Goście będą zachwyceni, a kto wie?- może i parze młodej przyniosą one dostatek i miłość do grobowej deski?